Prescott

Saturday, Feb 24th

Prescott


Mieszkańcy Prescott mówią o nim "Everybody's Hometown" - Rodzinne Miasto Każdego. Miasto, w którym każdy może się poczuć jak u siebie w domu, jak w swoim rodzinnym mieście. Prescott to prawdziwa kwinesencja małego amerykańskiego miasteczka, łączącego w sobie wszystko to co najbardziej charakterystyczne. Prescott jest tak typowo amerykańskie jak filmowe Hill Valley z "Back to the Future", tyle że prawdziwe. (Zobacz mapę).


Whiskey Row, Prescott Zdjęcie: Rosa Say


Leżące w dolinie i otoczone z trzech stron łańcuchami wzgórz pozostałymi po wietrzejącej i przesuwającej się na północ krawędzi wielkiej Wyżyny Colorado, Prescott wygląda jak miasteczko u podnóża Gór Skalistych, albo nawet gdzieś na Środkowym Zachodzie - w Ohio, Kentucky albo w Tennessee. Wszystko w Prescott jest inne niż gdzie indziej w Arizonie: jest tu o wiele chłodniej niż w Phoenix ale o wiele cieplej niż w pobliskim Flagstaff na wyżynie, nie ma tu prawie wcale architektury adobe jak w Sedonie, ani typowej zabudowy "westernowej", jak w Tombstone albo w Wickenburg'u. Są ulice w kratkę w downtown i prostokątny park z najważniejszym w mieście budynkiem sądu powiatowego. Kiedyś mieścił się tu również urząd miasta, ale został przeniesiony do budynku po drugiej stronie ulicy. Miasto przypomina nieco Kingman albo Flagstaff, ale rozwijało się całkiem inaczej i zostało założone z zupełnie innego powodu niż reszta miast w Arizonie. Prescott nie zaczęło się od przystanku kolejowego, kopalni węgla albo miedzi, ani od gorączki złota, lecz powstało od razu jako stolica całego wielkiego Arizona Territory, i dlatego jest inne. Po kilku pożarach jakie nawiedziły Prescott bardzo wcześnie w jego historii, centrum szybko było murowane, z okazałymi budynkami i dystryktem handlowym i urzędowym dookoła głównego skweru. Miasteczko nie rozwijało się chaotycznie jak wszystkie te, zawdzięczające swoje istnienie jakiemuś "boomowi" albo gorączce złota, chociaż decyzja o założenia miasta właśnie tu miała związek ze złotem. Prescott nie miało okresu "namiotowego", nie miało spektakularnych wzlotów ani tragicznych upadków, nie licząc kilku pożarów, jakie trawiły każde miasto w USA w jakimś momencie ich historii, i od początku mieszkali tu urzędnicy państwowi, wydawcy gazet, adwokaci, sędziowie i delegaci do parlamentu terytorium Arizony i dlatego Perscott jest pełne prawdziwych pereł architektury wiktoriańskiej. Prescott jest największym skansenem tej architektury w Arizonie.

Prescott jest dziś o wiele większe niż wtedy, kiedy je zaplanowano. W skład miasta wchodzą teraz nowe dzielnice na północy, aż do lotniska. Większa część doliny jest już zagospodarowana i cała okolica jest nazywana "Quad-City", leżą tu bowiem łącznie cztery osobne miasteczka. Tworzą one jeden, wspólny obszar miejski. 7 mil na wschód od Prescott leży miasteczko Prescott Valley, a 6 mil dalej - Dewey-Humboldt. 16 mil na północ leży małe Chino Valley. Jest tu jeszcze kilka miniaturowych niby-miasteczek i osiedli na północ od Prescott i kilka wzdłuż 90 mil autostrady I-17, z Prescott Valley na południe do Phoenix. Niedaleko stąd też do uroczego Jerome, oraz Clarkdale i Cottonwood, dokąd można dojechać jedną z najładniejszych tras widokowych w Arizonie (droga 98A), oraz do całej Verde Valley i Sedony. Prescott jest bardzo czyste i zadbane, ma bogate zaplecze turystyczne i sporo atrakcji i z całą pewnością można tu pobyć parę dni, zwłaszcza łącząc eksplorację regionu z przejazdem z Phoenix przez Glendale i Wickenburg i dalej super-malowniczą trasą do Prescott i wszystkich pozostałych atrakcji Verde Valley.

W mieście cały czas coś się dzieje. Pełen barów i saloonów słynny Whiskey Row rozbrzmiewa muzyką przez cały tydzień, odbywają się tu rodea, koncerty muzyczne i imprezy na wolnym powietrzu, działa kilka bardzo dobrych muzeów. Warto też odwiedzić galerie i sklepy oferujące artykuły i wyroby artystyczne typowe dla regionu południowego zachodu. Więcej informacji można znaleźć w oficjalnym Kalendarzu Imprez.


R  E  K  L  A  M  A

Web Analytics