Atrakcje Tombstone

Saturday, Feb 24th

Atrakcje Tombstone


Najważniejszą, główną i największą atrakcją Tombstone - jest Tombstone. Na oko niewiele zmieniło się w tym mieście od pamiętnej strzelaniny w O.K. Corrall, której rozbrzmiewające do dziś echa nie są żadną poetycką przenośnią, lecz faktem. Można je usłyszeć naprawdę kilka razy dziennie, odgrywane dla uciechy turystów przez utalentowanych aktorów co parę godzin, tuż obok faktycznego miejsca tego wydarzenia. Pomimo skomercjalizowania, a nawet wszechobecnego kiczu, Tombstone zachowało atmosferę dawnego Zachodu, chociaż trudno to wytłumaczyć. Z całą pewnością nie jest to prężna stolica powiatu z pierwszych dziesięcioleci XX wieku, kiedy miasto tętniło życiem, po ulicach jeździły bryczki, dyliżanse i automobile i wszędzie były tłumy przechodniów. Tombstone jest rzeczywiście prawie miastem-duchem (jest zresztą oficjalnie uznawane za Ghost Town, chociaż ma wciąż normalnie działające władze i agencje miejskie), w którym nie dzieje się już nic poza obsługą turystów w ciągu dnia. Po zmroku Tombstone rzeczywiście całkiem zamiera i wygląda jak zamknięty na noc plan filmowy, czekający na techników i aktorów, którzy pojawią sie dopiero jutro rano. Ale to problem wszystkich miejsc takich jak Tombstone. Miejsc, które kiedyś przeżyły okres świetności i dziś próbują żyć jakimś wydarzeniem albo okresem ze swojej przeszlości. Autentyczne resztki dawnego Zachodu można jeszcze znaleźć tylko w Ghost Towns, w których nikt nieczego nie udaje i każda zbutwiała deska jest w stu procentach prawdziwa. Trzeba tam jednak użyć o wiele więcej wyobraźni niż w Tombstone, zamknąć na chwilę oczy i zobaczyć ludzi, którzy kiedyś w nich żyli i usłyszeć ich prawdziwy gwar. W Tombstone, pomimo, że jest prawdziwe, wyobraźnię zastępują uliczni aktorzy i rewolwery ze ślepymi nabojami, jak w Old Tucson Studios w Tucson.

Ale mimo to, można tu zobaczyć Amerykę z tamtych lat, taką jaką pokazywały dobre westerny, tylko trzeba chcieć i na chwilę zapomieć o aktorach i o sztucznych dodatkach. Tombstone ma prawie całą dawną oryginalną substancję miejską, tą po drugim pożarze, sprzed zamknięcia kopalń srebra. Stare budynki są jednak dostosowane do dzisiejszych potrzeb i przepisów, mają wszystkie niezbędne instalacje i zabezpieczenia, dlatego przypominają trochę dekoracje choć to autentyczne budynki sprzed 100 lat. W deskach drewnianych chodników wyśledziliśmy współczesne wkręty krzyżakowe, a niektóre ulice - te najważniejsze, "zabytkowe" - są pokryte współczesnym asfaltem (z niektórych asfalt usunięto przywracając autentyczne tumany kurzu i błoto po deszczu, co przywraca nieco dawny charakter miasteczka).

Po Tombstone trzeba pochodzić na nogach, to właściwie tylko parę ulic w samym centrum, ale to właśnie one są kwintesencją tego miejsca. Wszystkie pamiętają czasy świetności, bogatych mieszkańców, biznesmanów i tysiące rzeczy jakie się tu wydarzyły. Trzeba też koniecznie zwiedzić kilka zabytkowych budynków, The Bird Cage i Boothill Cemetery. Jest tu jeszcze dużo autentycznej, lub prawie autentycznej architektury z przełomu wieków, choć większość budynków była wielokrotnie przebudowywana i rozbudowywana, zwłaszcza w czasach, kiedy nikomu nie przychodziło do głowy dbanie o jakieś tam zabytki. Pod warstwą dobudówek, blaszanych zadaszeń i udających antyczne, współczesnych szyldów i napisów, kryje się tu wciąż jeszcze wiele skarbów, architektonicznych detali i historii. W centrum można się dać przewieźć dyliżansem, ale te zaprzężone w dwa ospałe muły albo zmęczone perszerony, wlokące się powoli repliki dyliżansów, to raczej atrakcje dla dzieci, przypominające przejażdżki w wesołym miasteczku. Te dawne, z przełomu wieków, należące do którejś z wielkich firm pocztowych lub transportowych, ciągnęło sześć młodych koni z szybkością 25 - 30 mil na godzinę. Były wtedy symbolem energii, szybkości i komfortu. Takie dyliżanse można jeaszcze zobaczyć tylko w muzem Western Union albo w muzeach historycznych w innych miastach. Trzeba jednak przyznać, że woźnice w Tombstone to rzeczywiście wytrawni znawcy historii tego miejsca i prawdziwi gawędziarze, od ktorych można się dowiedzieć więcej niż w niejednym muzeum.

W Tombstone można odkryć frapującą historię, która niewątpliwie tam jest, ale trzeba do tego trochę wysiłku, polegającego na świadomym niedostrzeganiu kiczu i współczesnych niedociągnięć. Trzeba pamiętać jeszcze o jednym: Tombstone nikt nie subsydiuje, miasto nie ma żadnej pomocy od fundacji ani od państwa. Prezentowany tu często kicz pozwala mu przetrwać, żyją z niego aktorzy, restauracje, sklepy z pamiątkami i muzea. Gdyby nie to, o Tombstone i o strzelaninie, jakich w tamtych latach odbyło się w całym kraju tysiące, nikt by już dziś nie pamiętał.


Tombstone Trolley

Trolleys - minibusy wyglądające jak stare tramwaje - 276 SR 89A, Suite B, Sedona AZ 86336 tel.: (928) 282-4211 http://www.sedonatrolley.com/ Więcej...

R  E  K  L  A  M  A

Web Analytics