Atrakcje Kingman

Saturday, Feb 24th

Atrakcje Kingman


Kingman jest typowym miastem "na szlaku", które powstało jako przystanek na trasie ze wschodu na zachód. Wciąż wyczuwa się tu dawny klimat miasteczka amerykańskiego zachodu z przełomu wieków, kiedy wielkie połacie Ameryki nie były jeszcze w pełni zagospodarowane i kiedy budowano dopiero pierwsze linie kolejowe i stawiano słupy dla telegrafu. Widać to zwłaszcza w najstarszej części Kingman, w "downtown" wzdłuż ulicy Beale i równoległej do niej East Andy Devine Avenue. To właśnie tędy biegła wytyczona przez Edwarda Fitzgeralda Beale bita droga dla wozów, utwardzona potem i włączona do biegnącej wzdłuż 35 równoleżnika transkontynentalnej trasy pod nazwą National Old Trails Road składającej się z wielu połączonych lokalnych dróg stanowych. W 1916 roku Kongres uchwalił pierwsze ustawy dotyczące systemu dróg obejmujących całe terytorium USA, a w 1926 trasa z Chicago do Los Angeles została oficjalnie nazwana Trasą numer 66 - Route 66. East Andy Devine Avenue w Kingman to część tej drogi przebiegająca przez centrum miasta.

Kingman ma kilka ciekawych muzeów przedstawiających historię tej okolicy. Najciekawsze ekspozycje - naszym zdaniem - to te, które przedstawiają migrację osadników ze wschodu i ich nieprawdopodobną determinację. Przez północną Arizonę przejechały tysiące krytych płótnem wozów z całymi rodzinami podczas wielkich migracji na zachód. W czasach wielkiej biedy na Środkowym Zachodzie i depresji w latach trzydziestych XX wieku, z centralnych stanów do Californi wyemigrowało kilka milionów osób. Przez Arizonę znów przejechały fale nowych osadników, znowu całymi rodzinami, z dziećmi i z dobytkiem załadowanym na słynnych już wtedy Fordach T. Wielu zostało gdzieś po drodze, niektórzy w Kingman. Wtedy właśnie miasto przeżyło krótkotrwały boom ekonomiczny, nie związany z odkryciem złota, lecz z koleją. Kilkadziesiąt historycznych budynków i stare centrum, którymi szczyci się Kingman, pochodzą z tego okresu.

Miasto jest samo w sobie ciekawostką, napewno wartą zwiedzenia, co nie powinno zabrać więcej niż kilka godzin. Centrum miasta to mały obszar o rozmiarach kilku bloków na północ i na południe od Beale Street i na wschód od Andy Devine Ave. Reszta to chaotyczna zabudowa z najróżniejszych okresów, mało ciekawa i bez historycznego znaczenia. Prawie cała część na północ od autostrady I-40 i wzdłuż E. Andy Devine Ave. w kierunku lotniska, to nowe dzielnice, takie same jak w milionie amerykańskich suburbs w jakimkolwiek punkcie kraju.

Oprócz samego centrum, wiele ciekawych miejsc oferuje też okolica Kingman i warto tu zostać dłużej niż tylko kilka godzin. Jeżeli macie trochę czasu, polecamy szczególnie pobliskie Oatman i dojazd do tego miasteczka widokową trasą po starej Route 66 oraz miejscowość Chloride - obydwa klasyczne boom-towns z czasów gorączki złota na początku XX wieku. Zachowało się tam sporo budynków dziś już o wartości historycznej z tego okresu.

W Kingman najlepiej zostać dwa albo nawet kilka dni, oprócz muzeów i starego centrum, miasto ma też ciekawe życie nocne z dużą ilością niezłych lokali, w tym muzycznych, dobre restauracje i spory wybór niedrogich ale dobrej klasy hoteli i moteli.


Historic Downtown Kingman

Materiał w trakcie opracowywania. Więcej...

Mohave Museum of History and Arts

Materiał w trakcie opracowywania. Więcej...

Powerhouse and Route 66 Museum

Materiał w opracowaniu Więcej...

Bonelli House

Materiał w opracowaniu Więcej...

Cella Winery

Materiał w trakcie opracowywania. Więcej...

R  E  K  L  A  M  A

Web Analytics