Cape Canaveral

Sunday, Feb 25th

Cape Canaveral


Gdyby nie Kennedy Sapace Center, miejsce startów wahadłowców a wcześniej wszystkich misji konsmicznych, o miasteczku Cape Canaveral nikt by pewnie nie słyszał. Mieszka tu zaledwie 10 tysięcy osób, takich miasteczek są w Ameryce tysiące. Robi się tu jednak tłoczno kiedy startują rakiety. Na wszystkich uliczkach w mieście parkują wtedy auta i autobusy campingowe z turystami czekającymi na start (Zobacz mapę).


Kennedy Space Center, Cape Canaveral Zdjęcie: Alan Sandercock


Kilka małych wiosek istniało na przylądku od połowy XIX wieku kiedy na wybrzeżu zbudowano latarnię morską, ale zagrożenie ze strony Indian było na tyle duże, że mieszkali tu tylko odważni. Dopiero na początku lat 20-tych, kiedy po Indianach nie było już śladu, na bagnistym terenie pełnym żab, pelikanów i żurawi zaczęły się pojawiać okazalsze domostwa. Urząd pocztowy założył tu kilka swoich punktów i przylądek dostrzegli inwestorzy. Jednym z nich był współwłaściciel (z bratem) dziennika Reporter-Star z Orlando, R. B. Brossier, który po sprzedaniu rezydencji w Orlando przeniósł się w okolice dzisiejszego miasteczka Cape Canaveral. Powstało tu później kilka hoteli, a w 1953 rozpoczęto budowę portu na sztucznie usypanym półwyspie w lagunie, na Indian River.

Start pierwszej rakiety "Bumper 8" (V2) z Przylądka Canaveral, 24 lipca 1950 Zdjęcie: NASA


Centrum Kosmiczne imienia Kennedy'ego na Przylądku Canaveral, nie leży na Przylądku Canaveral, tylko na wyspie Meritt, pomiędzy przylądkiem a stałym lądem. Na samym przylądku, trójkątnym, piaszczystym półwyspie wystającym z wyspy, znajduje sie baza lotnictwa USA. W maju 1948 roku, trzy lata po zakończerniu II wojny światowej, prezydent Truman podpisał ustawę Kongresu pod nazwą Joint Long Range Proving Ground, ustanawiającą teren do prowadzenia prób z rakietami i pociskami dalekiego zasięgu. Pierwszym pociskiem wystrzelonym z Cape Canaveral 24 lipca 1950 roku, była niemiecka rakieta V2, która wraz z 1,600 inżynierami Trzeciej Rzeszy znalazła się w Ameryce w ramach programu Operation Paperclip, co dało początek amerykańskiemu programowi kosmicznemu. Pierwszym i wieloletnim dyrektorem powołanej do życia przez prezydenta Eisenhowera agencji pod nazwą National Aeronautics and Space Administration, był konstruktor niemieckiej rakiety V2 i amerykańskiej Saturn V, inżynier Wernher von Braun.

W 1963 roku, tuż po zabójstwie prezydenta Kennedy'ego w Dallas, za namową byłej pierwszej damy, Jackie Kennedy, prezydent Lyndon Johnson zgodził się przemianować bazę wojskową i centrum kosmiczne na Kennedy Space Center. Kilka dni później w przemówieniu telewizyjnym powiedział, że postanowił zmienić nazwę całego przylądka na cześć prezydenta, który jako pierwszy postawił ambitny cel lądowania człowieka na Księżycu. Przylądek Canaveral nazywano Przylądkiem Kennedy'ego przez cała dekadę od 1963 do 1973, kiedy legislatura stanowa przywróciła oryginalną, hiszpańską nazwę. Nazwę "Przylądek Kennedy'ego' można jeszcze czasem usłyszeć pomimo oficjalnej zmiany prawie 45 lat temu.

Miasto Cape Canaveral nigdy nie zmieniło swojej nazwy a jego mieszkańcy najgłośniej oponowali przeciwko zmianie. Obszar miejski został inkorporowany w 1961 roku, głównie z lęku przed przyłączeniem go do sąsiedniego Cocoa Beach. Mieszkańcy Cape Canaveral nie mieli zamiaru partycypować w spłacaniu długów tego miasta, którego władze poważnie zabiegały wtedy o poszerzenie terytorium miasteczka aby zwiększyć wpływy z podatków. Można powiedzieć, że Cape Canaveral istnieje dzięki długom Cocoa Beach.

Miasteczko ma kilka typowych dla wybrzeża atrakcji, o których więcej informacji można będzie znaleźć wkrótce na stronie "Atrakcje" w lewej kolumnie. Są tu wspaniałe plaże, kilkanaście dobrych restauracji i parę dobrych hoteli. Można się tu zatrzymać na kilka dni. Po zwiedzeniu centrum kosmicznego warto pokręcić się po okolicy, zwłaszcza przy okazji pobytu w Orlando, które jest stąd o przysłowiowy "rzut beretem".


R  E  K  L  A  M  A

Web Analytics