Texas

Saturday, Feb 24th

Frontpage Slideshow | Copyright © 2006-2011 JoomlaWorks Ltd.

Texas


Mieszkańcy Texasu chlubią się swoim stanowym mottem "Don't Mess With Texas" - nie "fikaj" z Texasem - i wpisem w swojej konstutucji, gwarantującym im natychmiastową secensję z Unii, gdyby chcieli. W rzeczywistości, pomimo konstytucji, ani Texas ani żaden inny stan nie ma już szans na pokojową secesję, dowiodła tego już zresztą Wojna Secesyjna prawie 140 lat temu. Wspominanie Dixilandu, czwartkowych herbatek bawełnianej arystokracji i możliwości stworzenia własnego państwa "w pięć minut" wcale nie znaczy, że texańczycy chcieliby wrócić do XVIII wieku i niewolnictwa, albo stworzyć nową republikę. Co to to nie. Texas jest największym stanem poza Alaską, w całości zagospodarowanym i należy do 10 najbogatszych stanów Unii. Stanowi centrum nauki i nowych technologii, ma ogromny przemysł i jest producentem 2/3 amerykańskiej ropy naftowej. W Texasie leżą 3 z dziesięciu największych miast Stanów Zjednoczonych, stanowiące najważniejsze centra kulturalne i naukowe USA: Dallas-Fort Worth, Austin i Houston. Stan ma kilkaset mil świetnie zagospodarowanego subtropikalnego wybrzeża Zatoki Meksykańskiej, porty morskie i rzeczne, fantastyczną sieć dróg i autostrad i największe na świecie stada krów. I jest częścią największej potęgi gospodarczej i wojskowej świata. Texas jest potęgą w ramach Unii i raczej napewno - tylko w ramach Unii. Dlatego kiedy w Texasie mówią o wpisie do konstytucji, to mówią z przymróżeniem oka.

W Texasie do dziś są też najprawdziwsi kowboje, w kapeluszach z podwiniętym rondem, w kowbojskich butach ze skóry aligatora albo grzechotnika, z ostrogami, lassem i Winchesterem. Można ich spotkać na ulicy prawie w każdym mieście stanu, a już napewno w Fort Worth, Bandera czy Amarillo. Są tu stada dzikich mustangów odławianych dla stanowej policji i dla Texas Rangers i sklepy z siodłami, butami i wszelkim wyposażeniem dla konia, w których przez cały dzień jest ruch jak w sklepie spożywczym. Wielką atrakcją są mecze footballowe i rodeo, organizowane w każdy weekend. Mężczyźni w Dallas i w Houston do dziś nie wychodzą na ulicę bez kapelusza, jak dawniej. Przechodnie mowią obcym dzień dobry, a jeśli pozdrowienie jest skierowane do kobiety, prawie każdy uchyla kapelusza. Mówi się tu "yes sir", "yes ma'am", w niektórych miejscach nawet do ojca i matki, wolno mieć porzy sobie ukrytą broń bez żadnej rejestracji, a stan ma jeden z najniższych wskaźników przestępstw, zwłaszcza z użyciem broni palnej, i największą w USA liczbę egzekucji. Wciąż robi się tu milionowe interesy na słowo honoru, bez papierów, a na prowincji mało kto zamyka drzwi na klucz, nawet na noc.

Mieszkają tu ludzie wszystkich narodowości i o wszystkich możliwych kolorach skóry: Murzyni z różnych rejonów Afryki i z Karaibów, Czesi, Niemcy, Irlandczycy i Polacy. Najstarsza zorganizowana polska osada w Texasie, to założona w 1854 przez księdza Leopolda Moczygembę Panna Maria niedaleko San Antonio. Żyją tu duże grupy imigrantów z Azji, głównie z Wietnamu, Laosu i z Chin, i spora grupa Hindusów. Prawie całe południe stanu mówi po hiszpańsku - w Texasie żyją ponad 4 miliony osób pochodzenia meksykańskiego. Hiszpańska i meksykańska muzyka i kuchnia to część teksaskiego folkloru. Haftowane marynarki we wszystkich kolorach tęczy, lampasy i bogato zdobione buty i pasy, to tradycyjny odświętny strój meksykańskich Vaqueros, a Tejano, mieszanka muzyki głównie meksykańskiej, polskiej i niemieckiej, to narodowa muzyka Texasu. Koncerty teksaskich zespołów folk i country do złudzenia przypominają polskie wiejskie wesela. Jakby w rewanżu, muzyka ludowa po drugiej stronie granicy, w Meksyku, przejęła bardzo dużo z muzyki Texasu, w tym również wiele elementów polskich, dlatego to wszystko jest takie podobne. Dziesiątki nieśmiertelnych standardów Tejano jest do dziś inspiracją dla pokoleń piosenkarzy i zespołów country, od Marty Robbins'a po Dwight'a Yoakam'a.

W Texasie istnieje kilkadziesiąt wspaniale wyposażonych muzeów, w tym muzeów sztuki. Może to trochę dziwić, zwłaszcza przybyszów z zewnątrz, z Europy, gdzie dawniej o kulturę troszczyli się super możni panowie (kolekcje sztuki tworzono jednak dla siebie a nie dla pospólstwa), a dziś państwo. W Texasie - podobnie zresztą jak w całej Ameryce - początek największym i najwspanialszym zbiorom sztuki dawali często ludzie prości, którzy stawali się bogaczami dzięki własnej inicjatywie i pracowitości. Wielu z nich zakładało później fundacje lub przeznaczało część (nierzadko całość) swoich fortun na muzea, kolekcje sztuki, uczelnie albo inne cele publiczne. Tak było w Chicago, w Nowym Jorku i w wielu miastach Ameryki. 

Texańczycy mówią, że jeśli zakosztujesz Texasu nigdy już tego nie zapomnisz. I napedwno kiedyś tu wrócisz.


Regiony



Miasta


Amarillo   Arlington   Austin  
Bandera   Brownsville   Corpus Christi  
Dallas   Del Rio   El Paso  
Fort Worth   Galveston   Houston  
Lubbock   Padre Island   San Antonio  
Waco  

Parki i pomniki przyrody



 

R  E  K  L  A  M  A

Web Analytics