Texas

Sunday, Feb 25th

Texas


13 dni z Chicago przez Oklahoma City, perłę Texasu San Antonio, Houston, Dallas i Memphis.


Rodeo Zdjęcie: Bill Morrow


CHICAGO, St. LOUIS, OKLAHOMA CITY, FORT WORTH, AUSTIN, SAN ANTONIO, HOUSTON, GALVESTON, DALLAS, HOT SPRINGS, LITTLE ROCK, MEMPHIS, CHICAGO


  • jedno z najlepiej wyposażonych muzeów Zachodu w St. Louis;
  • jeden z największych w USA systemów jaskiń i podziemnych pieczar w Springfield, Missouri;
  • jedyne w swoim rodzaju muzeum poświęcone kowbojom i ekspansji na Zachód, Cowboy Hall of Fame Museum w Oklahoma City;
  • zobacz starą część Fort Worth i słynny Stockyard;
  • przejedź XIX-wiecznym pociągiem przez najciekawsze dzielnice miasta;
  • centrum Dallas i Kapitol stanowy w Austin;
  • zwiedź Muzeum Stanu Texas i poznaj jego historię - od republiki po dzień dzisiejszy;
  • zobacz miejsce najważniejszej bitwy Texasu - Alamo i pospaceruj wzdłuż kanałów Wenecji Ameryki;
  • posłuchaj Mariachi i muzyki Tejano i zobacz panoramę San Antonio ze szczytu Tower of the Americas;
  • model chińskiego Zakazanego Miasta w Katy i stare centrum Houston;
  • poznaj historię amerykańskich programów kosmicznych w Centrum Lotów Kosmicznych w Houston;
  • Galveston, gdzie postrach Karaibów, słynny francuski pirat Lafitte ukrywał część swoich łupów;
  • zabytki wyspy i jej nowoczesne centrum botaniczne w Moody Gardens;
  • zobacz magazyn, z którego z okna na 6 piętrze padły strzały, od których zginął prezydent John Fitzgerald Kennedy;
  • posłuchaj największych przebojów Elvisa Presleya i zwiedź Graceland, dom odwiedzany corocznie przez kilkaset tysięcy fanów Króla Rock’n’Rolla;

Dzień 1

Zbiórka w lobby lotniska w Warszawie lub Krakowie, odprawa i przelot do Chicago liniami LOT (bezpośrednio) lub innymi w razie braku miejsc w sezonie (z przesiadką). W programie tej wycieczki nie ma zwiedzania Chicago, ale nasz plan to nie wyceiczka autokarowa z przewodnikiem, ale indywidualna wyprawa, którą można łatwo zmodyfikować prawie dowolnie. Doradzamy więc zostać w Wietrznym Mieście chociaż na parę dni. Jeśli jednak Chicago znamy już z poprzednich wycieczek, albo planujemy tu wrócić niebawem, ruszamy w dalszą drogę i po odprawie imigracyjnej "łapiemy" najbliższy lokalny samolot do St. Louis (na który zrobiliśmy wcześniej rezerwację) i po trudach tego wyczerpującego dnia przenosimy się wreszcie do hotelu. Czeka tam na nas prysznic, kolacja i wygodne łóżko, ale pomimo zmęczenia musimy jeszcze przy lotnisku odebrać zarezerwowany wcześniej samochód. O ile mamy jeszcze trochę siły a w wycieczce bierze udział kilka osób, doradzamy współną kolację w hotelowej restauracji po prysznicu ale przed łóżkiem, oraz martini przed snem, albo jeszcze lepiej podwójną whiskey on the rocks. Nocleg w St. Louis.


Dzień 2

Wyjazd z hotelu o 8:00 rano. W programie słynna Brama do Zachodu i Muzeum Dzikiego Zachodu. St. Louis przez wiele lat było najważniejszym miastem na zachodnim brzegu Mississippi. Można stąd było łatwo dopłynąć do Chicago po Illinois River, a nawet aż do granicy Północnej Dakoty z Montaną po rzece Missouri. Przez kilka dziesięcioleci St. Louis było nawet ważniejsze niż Chicago nad jeziorem Michigan. To tu zaczynała się wielka, oddana do użytku w 1869 roku, transkontynentalna magistrala kolejowa biegnąca aż do samego San Francisco. W okresie największej świetności firmy dyliżansowej Overland Coach Line, St. Louis było początkowym przystankiem trasy do Californi. Przewożono stąd pasażerów parostatkiem po Missouri River do jej wschodniego terminala w Kansas City. To równiez tu, w St. Louis, w maju 1804 roku rozpoczęli swoją słynną wyprawę przez kontynent Lewis i Clark. Wielki łuk z nierdzewnej stali jest symbolem otwarcia na Zachód. Pod łukiem mieści się jedno z najlepiej wyposażonych muzeów Zachodu w Ameryce. Spędzimy tam co najmniej kilka godzin. Późnym popołudniem przejazd do Springfield. Nocleg w Springfield, Missouri.


Dzień 3

Wyjazd z hotelu o 8:00 rano. Dziś zapraszamy do zwiedzenia jednej z odnóg wielkiego systemu jaskiń i pieczar “Fantastic Caves”. Głęboko pod ziemią pojedziemy specjalnym Jeepem i zobaczymy struktury, których powstawanie trwało miliony lat. Tylko Mammoth Caves, wielki system pieczar w okolicy Fort Knox w Kentucky, może się równać z jaskinami koło Springfild. Późnym południem ruszamy w dalszą drogę. Chcemy dojechać do Oklahoma city przed dziewiątą wieczorem, dlatego nie zwiedzamy już niczego więcej w Springfield. Proponujemy przejazd przez centrum miasta i specjalnie oświetlony po zmierzchu pomnik ofiar terrorystycznego zamachu bombowego na budynek federalny przeprowadzony w kwietniu 1995 roku. Zamach ten do dziś budzi wiele kontrowersji, niekóre fakty przedstawiane przez władze nie zostały nigdy udokumentowane, a sam proces Timmothy McVeigh'a odbywający się przy drzwiach zamkniętych, dał początek wielu teoriom sprzecznym z oficjalną wersją zamachu. Nocleg w Oklahoma City.


Dzień 4

Wyjazd z hotelu o 9:00 rano. Dziś jeszcze jedna atrakcja związana z Zachodem: Cowboy Hall of Fame w Oklahoma City. Wbrew nazwie, ta mieszanka muzeum i galerii sztuki przedstawia nie tylko historię kowbojów, ale również dzieje wielu lokalnych plemion indiańskich i historię osadnictwa na zachód od Mississippi po zakupie Louisiany. Oklahoma stała się domem kilkudziesieciu plemion indiańskich przesiedlonych siłą przez rząd federalny z ich odwiecznych terenów. W rezerwatach w Oklahomie żyją dziś małe grupy Indian należących do plemion, które kiedyś prowadziły ze sobą wojny albo żyły w całkiem innych rejonach Ameryki. Są tu Miami z Illinois, Cherokee z Virginii i Caroliny, Apache i Comanche z Arizony i z Nowego Meksyku. Żadna z tych grup nie ma już wyraźnej struktury plemiennej, coraz mniej ludzi pamięta jeszcze swój dawny język i tradycje.

Po wizycie w Cowboy Hall of Fame pprzejazd do Fort Worth w Texasie. Powinniśmy się tam znaleźć po południu, napewno na dwie, trzy godziny przed zmierzchem. Zapraszamy do słynnej “Stockyard”, niegdyś najważniejszej stacji kolejowej w tym stanie, a dziś jednego z centrów rozrywkowych miasta. Proponujemy przejazd starodawnym pociągiem przez najciekawsze miejsca w mieście i udział w przepędzaniu bydła ulicami starej dzielnicy, jeżeli dojechaliśmy tu jeszcze za dnia. Nocleg we Fort Worth.


Dzień 5

Wyjazd z hotelu o 9:00 rano. Dziś przejedziemy do stolicy stanu - Austin. Zwiedzimy Kapitol - kiedyś siedzibę najwyższych władz niepodległej republiki i Muzeum Stanu Texas. Austin to dziwne miasto, z całą pewnością zasługuje na swoje motto "Keep Austin Weird". Nadano mu je nie bez powodu. Austin ma - dziwny, ale swój i unikalny - charakter, odstający mocno od reszty stanu. Austin jest najbardziej lewicującym miastem w Texasie, może nawet bardziej niż Berkeley w Californi, przyjmują się tu prawie natychmiast wszelkie postępowe ideologie, o wiele szybciej niż w innych częściach Ameryki. Nie toleruje się tu osób pod wpływem alkoholu, nie, nie za kierownicą, ale nigdzie. Wyjście na ulicę po kilku drinkach to ryzyko aresztowania i oskarżenia o "public intoxication". W mieście działa specjalna policja trzeźwości, która wyłapuje podpitych gości opuszczających bary i tawerny tuż przed zamknięciem. Odbywają się tu najlepsze w kraju koncerty muzyczne pod gołym niebem i dziesiątki innych muzycznych imprez, ale nie wolno przejść przez ulicę w miejscu nie oznaczonym jako przejście dla pieszych. Można za takie przestępstwo trafić do aresztu, albo nawet zostać boleśnie poturbowanym przez stróżów prawa, czego doświadczyła pewna nieświadoma studentka.

Po południu zwiedzimy centrum miasta a wieczorem zaparkujemy gdzieś nieopodal Mostu Nietoperzy, spod którego latem, tuż po zmierzchu, wyrusza na nocne łowy milionowa chmura meksykańskich gacków. Może uda się nam je zobaczyć. Wieczorem proponujemy trochę dobrej muzyki i wytchnienia w jednym z licznych klubów przy Szóstej Ulicy, ale pamiętajmy o miejscowej policji. Nocleg w Austin.


Dzień 6

Wyjazd z hotelu o 7:00 rano. Dziś przejedziemy do najpiękniejszego miasta w Texasie, San Antonio, gdzie poznamy historię bohaterskiej obrony twierdzy Alamo przed armią generała Antonio Lopez de Santa Anna podczas Rewolucji Texaskiej, przywłaszczonej zresztą później przez historiografię amerykańską jako wydarzenie w historii USA (Texas nie był wtedy stanem lecz prowincją meksykańską walczącą o przywrócenie gwarantowanych przez Meksyk praw i przywilejów - w tym o prawo do secesji). Później spacer i przejażdżka łodzią po słynnych kanałach San Antonio - Wenecji Texasu. Zobaczymy też najstarszą część miasta - La Villita, pochodzącą z czasów hiszpańskich. Dzielnica, zachowana w prawie pierwotnym stanie hiszpańskiego puebla, to wspaniała atrakcja oferująca nie tylko sklepy i pamiątki "z San Antonio", ale przegląd autentycznej architektury sprzed 200 i 300 lat.

Wieczorem odwiedzimy którąś z kafejek nad wodą słuchając Mariachi i Tejano i popijając najlepszą Tequilę w mieście, oczywiście z solą i lemonką. Na kolację proponujemy lekkie fajitas, kilka tortillas z ryżem i z mięsem i z wyborną czerwoną salsą. Wieczorem obejrzymy nocną panoramę miasta ze szczytu Tower of the Americas. Nocleg w San Antonio.


Dzień 7

Wyjazd z hotelu o 8:00 rano. Dziś obejrzymy przedwojenną dzielnicę King William (sprzed Wojny Secesyjnej) i zwiedzimy najstarsze hiszpańskie misje z okresu wczesnej konkwisty. Misje takie powtawały we wszystkich hiszpańskich koloniach. Obok misji powstawały przeważnie osady i miasteczka - puebla, a armia budowała obronny fort - presidio. Czasem miasta zaczynały swój żywot od presidio, ale największy wkład w kolonizację Ameryki wnieśli katoliccy księża oraz jezuici i franciszkanie. Misje, oddalone od siebie o jeden dzień jazdy na ośle albo mule, razem z presidios stworzyły najwcześniejszą i najtrwalszą strukturę państwową w koloniach. We wszystkich dawnych koloniach hiszpańskich od południa USA po Ziemię Ognistą i od Karaibów po Filipiny, dawne hiszpańskie osady przetrwały do dziś: San Francisco, San Diego, Havana, Manila i setki innych.

Później, w drodze do Houston, zatrzymamy się w małęj miejscowości Katy, gdzie zwiedzimy jedyny na świecie model chińskiego Zakazanego Miasta w Pekinie. W Houston zdążymy jeszcze zobaczyć historyczną Christ Cathedral. Nocleg w Houston.


Dzień 8

Wyjazd z hotelu o 8:00. Rano zwiedzimy Muzeum Sztuki a po południu zapraszamy do Centrum Kontroli Lotów Kosmicznych skąd dowodzono wszystkimi misjami kosmicznymi USA. To włąśnie tu odebrano radiową wiadomość, która przeszła do historii jako pierwszy przekaz na żywo z Księżyca nadany przez ludzką istotę. 20 lipca 1969 roku uczestnik misji Apollo 11 Neil Armstrong powiedział: "Houston, Tranquility Base here. The Eagle has landed" - Houston, tu baza na Morzu Spokoju. Orzeł wylądował. Schodząc po drabince powiedział jeszcze: "That's one small step for a man, one giant leap for mankind" - To tylko jeden krok dla człowieka, ale gigantyczny krok dla ludzkości. Przez kilkadziesiąt lat uważano, że były to słowa wypowiedziane spontanicznie, przez człowieka poruszonego do głębi ogromem wszechświata i jego rolą w największym wydarzeniu w historii. Okazało się jednak, że oba zdania były zwykłym skryptem, wytrenowanym i wypowiedzianym w odpowiednim momencie. Cała misja Apollo jest ostatnio poddawana w wielką wątpliwość przez coraz większą liczbę sceptyków, których argumenty trudno obalić. Centrum kosmiczne w Houston trzeba jednak koniecznie zobaczyć, dopiero widziane z bliska daje pojęcie o rozmachu i rozmiarach przedsięwzięcia pod nazwą Amerykański Program Kosmiczny, bez względu na to kto ma rację.

Houston, Tranquillity Base here. The Eagle has landed.
Read more at: https://www.brainyquote.com/quotes/quotes/n/neilarmstr160410.html

Na obiad proponujemy pieczone ziemniaki i steak. Podają takie w setkach restauracji w całym Texasie. To przecież kraj Longhorns, czyli najlepszej wołowiny na świecie. Po południu przejazd na wyspę Galveston, gdzie wypoczniemy trochę nad wodą Zatoki Meksykańskiej. Nocleg w Galveston w hotelu w pobliżu plaży.


Dzień 9

Wyjazd z hotelu o 8:00 rano. Najpierw zapraszamy do zwiedzenia najstarszej części miasta i portu, gdzie swoją fregatę cumował słynny niegdyś postrach Karaibów, francuski pirat Lafitte. Niepodległa Republika Texasu miała tu swoją najważniejszą bazę marynarki wojennej. Galveston nie jest już dziś tak ważne strategicznie, ale podczas Wojny Secesyjnej był jednym z najważniejszych portów Konfederacji, cumowała tu nawet słynna wojenna łódź podwodna H.L Hunley, wsławiona zatopieniem wojennej brygantyny Unii, USS Housatonic podczas blokady Charleston, South Carolina, 17 lutego, 1864 r. Był to pierwszy w historii przypadek zatopienia okrętu przez łódź podwodną. Przez kilkadziesiąt lat Galveston było najbogatszym miastem w Texasie i centrum fianansowym całego Południa. W latach 40-tych XIX wieku w mieście wychodziło aż 18 gazet codziennych i popołudniówek, a ulicę Strand nazywano Wall Street południa. Pod koniec XIX wieku przez urząd imigracyjny na wyspie przeszło ponad ćwierć miliona imigrantów z Europy.

Okres prosperity Galveston przerwał największy w naszych czasach sztorm, który w 1900 roku prawie zrównał miasto z ziemią. Dziś przed morzem chronią Galveston potężne falochrony, ale miasto nawiedzają co jakiś czas huragany i trąby powietrzne. Po zwiedzeniu starego centrum proponujemy Pałac Biskupi, Moody Mansion i słynny Opera House, a potem przeniesiemy się na drugą stronę wyspy, do super-nowoczesnych szklanych piramid Moody Gardens mieszczących ogrody botaniczne i oceanarium. Proponujemy też rejs starym parostatkiem wzdłuż wybrzeża. W Moody Gardens zostaniemy do wieczora. Nocleg w Galveston.


Dzień 10

Wyjazd z hotelu o 8:00 rano. Na zakończenie pobytu w Galveston zwiedzimy jeszcze jedyne w swoim rodzaju Muzeum Kolejnictwa, a później udamy się w drogę do Dallas. To tu, 22 listopada 1963 roku padły strzały w kierunku jadącej ulicą Elm kawalkady samochodów z prezydencką limuzyną. Według oficjalnej wersji potwierdzonej wielomiesięcznym śledztwem Komisji Warren'a, jedna z trzech kul karabinowych wystrzelonych z okna na szóstym piętrze butynku Texas Shool Book Depository przez byłego żołnierza Marines Lee Harvey Oswald'a, trafiła prezydenta Kennedy'ego w tył głowy zabijając go na miejscu. komisja stwierdziła, że zabójstwo Kennedy'ego było dziełem samotnego zabójcy i nie było efektem szerszego spisku. Również Jack Ruby, który parę dni później zastrzelił Oswalda w podziemnym garażu budynku policji, działał sam. Pomimo konkluzji Komisji Warrena, specjalna komisja kongresowa do spraw zabójstw wydała w 1979 roku oświadczenie na zakończenie własnego śledztwa, że strzelców musiało być co najmniej dwóch, czego dowiodła analiza nagrań dźwiękowych, i że zabójstwo musiało być więc efektem spisku.

Zabójstwo Kennedy'ego nie zostało nigdy wyjaśnione, przynajmniej oficjalnie. Do dziś obowiązuje wersja Komisji Warrena, chociaż wiele z jej ustaleń zostało zdyskwalifikowanych. Istnieje co najmniej kilkanaście wersji tego wydarzenia, ale różnią się one tylko szczegółami dotyczącymi tła i powodów zabójstwa. Wszystkie są wyśmiewane jako "conspiracy theories". Większość niezależnych badaczy podaje bardzo podobne wersje samego zabójstwa na Dealy Plaza i prawie nikt nie wierzy już w wersję oficjalną i w rolę Oswald'a. Najbardziej prawdopodobną wersję podaje film Oliver'a Stone "JFK". Pokrywa się ona z wersją opisaną w autobiograficznej książce siostrzeńca bossa chicagowskiej Mafii, Sama Ginacany, pt. "Double Cross". Z tyłu budynku Book Depository znajduje się muzeum poswięcone zabójstwu Kennedy'ego (The Sixth Floor Museum).

Po wizycie w muzeum polecamy Wild, Wild West, ogromny sklep z tysiącem texaskich memorabiliów i pamiątek po drugiej stronie ulicy Houston, przy Elm Street, a później monument Kennedy'ego kilka bloków od Dealy Plaza. Po południu ruszamy w dalsza drogę. Nocleg w Little Rock, Arkansas.


Dzień 11

Wyjazd z hotelu o 8:00. W drodze do Memphis zatrzymamy się na mały spacer po uliczkach Hot Springs w Arkansas. Memphis nie odgrywa już dziś takiej roli jak dawniej i staje się powoli miastem prowinconalnym. Jeszcze w latach 50-tych i 60-tych Memphis tętniło życiem, swoje muzyczne kariery zaczynali tu najwięksi znani muzycy i zespoły, pierwsze kroki stawiali tu Roy Orbison, Johnny Cash, Elvis Presley i wielu innych, a słynne Sun Studio było prawdziwą płytową potęgą. Dziś nie ma już po tym wszystkim śladu i Memphis nie żyje już muzyką, jak dawniej, tylko wspomnieniami. Mało kto zresztą pamięta jeszcze innych wielkich artystów poza Presley'em, którego dom odwiedza rocznie ponad pół miliona turystów, dlatego dziś Memphis kojarzy się już głównie z Graceland'em. Około połudna zjawimy się tu również i my. Później polecamy przejażdżkę starodawnym tramwajem po Main Street, a wieczorem legendarną Beale Street, gdzie zapraszamy do baru BB Kinga na kilka chwil dobrego bluesa. Beale Street to obecnie rozrywkowe centrum miasta. Jest tu o wiele luźniej niż w Austin, Texas. Przy Beale Street organizowane są często liczne imprezy, latem w każdy weekend odbywają się tu koncerty muzyków pod gołym niebem, a w dziesiątkaćh barów i klubów występują liczne zespoły muzyczne. Nocleg w Memphis.
 


Dzień 12

Rano wyjazd na Mud Island, gdzie zobaczymy model i jedyne w swoim rodzaju muzeum rzeki Mississippi. Około południa lekki lunch i przejazd na lotnisko. Odprowadzamy samochód do wypożyczalni i lecimy do Chicago lub Nowego Jorku, gdzie przesiądziemy się na samolot do Warszawy lub Krakowa.


Dzień 13

Powrót do kraju, koniec wycieczki.


Web Analytics