Kokopelli map1 map2 map5

Monday, Jul 15th

Old West | Artykuły | Kokopelli

Kokopelli


Od najdawniejszych czasów, których nie pamiętają najstarsi ludzie, ani nawet ich wszyscy przodkowie, od czasów tak dawnych, że nikt już nie wie kiedy to było, ale pewnie od samego początku, kiedy bogowie tworzyli niebo, ziemię, rzeki i jeziora, ludzi, jelenie, bawoły i ptaki, kukurydzę i fasolę, kwiaty i drzewa, od tamtych antycznych czasów, po pustyniach i wąwozach, po górach i po dolinach słychać melodie jego fujarki. To Kokopelli przemierzający świat w poszukiwaniu rodzących kobiet, młodych małżonków i artystów. Tych, którzy potrzebują pomocy przy robieniu dzieci i tych, którym potrzebna jest pomoc w tworzeniu ich sztuki. Kokopelli jest potrzebny wszędzie tam, gdzie oczekuje się dzieci, ale nie tylko ludzkich, także dzieci zwierząt i roślin.


Kokopelli w ilustracjach i grafikach.


Bez niego nie byłoby młodych bizonów, wilków, węży, ptaków ani insektów. Młode kolby kukurydzy, nowy plon fasoli, papryk, dyni i wszelkich jarzyn, to też dzieci - poprzedniego pokolenia roślin, które wyrosły z ich nasion. Kokopelli zjawia się zawsze w czasie sadzenia kukurydzy, wiosną, i wtedy kiedy młode małżeństwa starają się o dzieci. Kokopelli to nie tylko bóg, lub bożek płodności, choć od niepamiętnych czasów jego wyobrażenia wydrapane w skałach - petroglify - przedstawiają go jako stylizowaną, nagą, garbatą ludzką postać z pękiem piór we włosach i wyraźną, pełną erekcją. Dlatego właśnie współcześni uczeni uważają go głównie za bożka płodności. Ale Kokopelli to również bożek wszelkiego innego tworzenia, jakby męska muza, inspirująca śpiewaków, grających na flecie i bębnach, tkających piękne tkaniny i tych, tworzących niezwykłe, nowe wzory na naczyniach. Swoją grą na piszczałce przegania zimę i ściąga wiosnę, słońce i deszcz, sprawia, że śnieg w końcu topnieje a drzewa puszczają nowe pędy. Dźwiękiem swojego fletu uspokaja ziemię w czasie siewu i nastraja ją do poczęcia nowego życia, czyli do bogatych plonów. Jest uzdrawiaczem przepędzającym wszelkie dolegliwości i jest znany z mądrych historii, opowiadanych ludziom kiedy zjawia się w wiosce. Według wierzeń wszystkich Indian południowego zachodu, Kokopelli ma zwyczaj czynić ludziom różne figle, ale niegroźne. Jest wesoły, jak każdy artysta i inspiracja artystów. Często nadużywa trunków, ma skłonność do kobiet i uwiódł ich niezliczone ilości, czego obawiają się niektóre młode dziewczęta, zwłaszcza Hopi, które wierzą, że podrzuca młodym pannom noworodki. Inne, te, które nie mogą urodzić dziecka, modlą się o jego przyjście do wioski. O Kokopellim wiedzą wszyscy, przemierza bowiem od tysięcy lat ziemie, na których żyją Indianie Zachodu, od Gór Skalistych po Californię, i od Sonory w Meksyku aż po Oregon na północy.


Jeden z najstarszych petroglifów z wyobrażeniem Kokopelli.


Najstarsze odkryte do tej pory petroglify przedstawiające grającą na flecie postać z garbem i sterczącym penisem, uczeni datują na co najmiej 1,000 lat przed Ch. Sama legenda o Kokopellim może być jednak o wiele starsza, nikt nie wie jak stara. Wiadomo, że czcili go już Anasazi, przypisując mu różne zdolności i nadprzyrodzone możliwości, głównie związane z płodnością ludzi, zwierząt i ziemi, oraz z kukurydzą. Indianie pueblo wierzyli, że Kokopelli nie ma garba, lecz że nosi na plecach wielki wór pełen nasion wszelkich pożytecznych roślin i kwiatów, które rozsiewa wiosną po całym świecie dla ludzkiej korzyści, oraz koców i kołderek, które rozdaje młodym kobietom rodzącym dzieci, żeby miały czym je okryć. Według Navajos, jego garb jest pełen chmur, z których zapładnia ziemię deszczem, oraz tęczy, które zawiesza na niebie po deszczu. Jest bogiem płodności, siewów i zbiorów. Hopi wierzyli, podobnie jak Indianie pueblo, że jego garb to worek, w którym nosi koszulki z cieniutkiej jeleniej skóry i małe mokasynki, którymi obdarowuje młode dziewczęta, kiedy chce je uwieść, a potem zostawia im niemowlę. Dojrzałe kobiety Hopi wiedziały, że żadne wysiłki nie pomogą w urodzeniu dziecka bez udziału Kokopelli. Niektórzy starsi i mędrcy Hopi sądzą, że Kokopelli nie jest dosłownie bogiem, lecz że wywodzi się od "Star People", o czym świadczy część "Ko-ko" w jego imieniu, spotykana w wielu językach Mezoameryki w odniesieniu do ludzi gwiazd. Zuni wierzyli w jego nadzwyczajną moc uzdrawiania i ściągania deszczu, oraz w moc przywracania bezdzietnym kobietom zdolności rodzenia.
Według niektórych legend, Kokopelli był też kupcem wymieniającym towary pochodzące od jednych plemion na inne, w odległych wioskach. Niektórzy wierzyli, że Kokopelli nie wymienia zwykłych towarów, takich jak koce, mokasyny czy naczynia, lecz że wymienia się z ludźmi muzyką i śpiewem. Że w każdym nowym sezonie przynosi do wiosek nowe piosenki i muzyczne opowieści i wymienia się nimi za stare. Dlatego każdego roku na wiosnę, kiedy mija zima, ludzie śpiewają nowe pieśni a muzycy wygrywają na fujarkach nowe melodie. W niektórych legendach Kokopelli jest na różne sposoby związany z obrzędami ślubnymi i małżeństwem, bożkiem lub opiekunem rodziny i małżeńskiego stadła. Kokopelli zsyła na ludzi erotyczną pasję i chęć tworzenia. W obu przypadkach kluczowy jest element niepewności, co z tego wyjdzie, jaki będzie efekt ludzkiego działania, skąd zapewne wywodzi się wiara w psotną naturę Kokopellego. Kiedy ludzie próbuja kształtować rzeczywistość, poprawiać lub zmieniać naturę, albo kiedy są twórczy i płodni, nigdy nie wiadomo na pewno jak to się skończy. To esencja tworzenia i taki właśnie, trochę kapryśny, trochę zabawny i psotny, ale zawsze dobry dla ludzi, jest Kokopelli. Dlatego jest tak lubiany wszędzie i tak długo. Zsyłał na ludzi pasje i miłość, obdarowywał ich dziećmi i dobrobytem, zamiast ciskać w nich piorunami i nie czekał na ofiary, jak inni bogowie.


Kokopelli na kafelkach łazienkowych.


Obrzędy związane z Kokopellim przetrwały głównie wśród Hopi, ale i oni nie uważają go już prawie wcale za boga, ani nawet za postać świętą. Mówią o nim "grający na flecie" i sprzedają setki tradycyjnych lalek "kachina". Niektóre są tak piękne, że osiągają ceny po kilkaset dolarów za sztukę. O Kokopellim wiedzieli już Hiszpanie, ale byli mu szczególnie niechętni za jego nagość i otwarcie manifestowaną męskość. Kachinas od Hopi i Navajos są dziś odziane w kolorowe szaty i po męskości Kokopellego nie ma już ani śladu. Lalek takich jak kiedyś, nie da się sprzedać amerykańskim turystom. Niektórzy współcześni uczeni sądzą, że Kokopelli to zmitologizowana postać azteckiego wędrownego kupca, który przemierzał nie tylko pańtwo Azteków, ale zapuszczał się o wiele dalej, a zbliżjąc się do obcej wioski, grą na fujarce dawał znać mieszkańcom, że przybywa w przyjaznych zamiarach, jako kupiec z towarami. Takim kupcom zdarzało się widocznie zostawiać nie tylko zwykłe towary, ale może i o wiele więcej, skąd mogło się wziąć przekonanie o jego płodności. Teoria ta jest jednak mało prawdopodobna, legendy związane z Kokopellim są bowiem starsze od Azteków o co najmniej 700 lat.


Najwyższa statua Kokopellego na świecie w Camp Verde.


Indianie południowego zachodu byli znani z całego panteonu niezliczonych bóstw i bogów, czyniąc święte postacie nawet z drzew, roślin, zwierząt i insektów. Wielu uczonych sądzi więc, że pierwowzorem Kokopellego mogła być pospolita cykada, z antenami na głowie i charakterystycznym garbem, znana z upodobania do uprawiania miłości. Mogła to też być mała muszka żyjąca na drzewach gumowych, znana z miłosnych uniesień, których nie jest w stanie przerwać nic, nawet widmo śmierci. Skalne rysunki przedstawiają postać mocno przypominającą powszechną na południu cykadę, wydaje się więc, że ta właśnie teoria może ostatecznie wyjaśniać pochodzenie tej postaci.

Kokopelli jest fenomenem pośród wszystkich bogów znanych Indianom południowego zachodu. Obok setek, a może nawet tysięcy bóstw znanych tylko lokalnie, albo czczonych przez niewielkie społeczności i nieznanych w następnej wiosce, Kokopelli jest znany i kochany wszędzie. To jedyny taki bóg w całej Ameryce Północnej. Co jeszcze ciekawsze, Kokopelli jest wszechobecny w całej amerykańskiej kulturze, jednym z nielicznych symboli cywilizacji, której już prawie nie ma, jak pióropusz i mokasyny, ale przejętej przez przybyszy z innych kontynentów. Dziś Kokopelli zdobi tysiące wyrobów, jest używany jako znak towarowy i element graficzny na szyldach, ceramice i na ręcznikach. Występuje nawet w postaci osobliwych pomników, jak ten przed sklepem na małej plazie w Camp Verde.


Web Analytics